Transkrypcja

[00:00:00.630] Cześć. Jak tam - spacerujemy?

[00:00:08.370] Tak się pół wieczoru zastanawiałem o czym by Ci opowiedzieć dzisiaj. O czym nagrać tego vloga? I myślałem, że wymyśliłem. Myślałem, że opowiem ci o czymś takim jak feature toggle. Ale stwierdziłem, że to jest temat tylko dla programistów. Tylko programista na tym zyska. A więc nie o tym. A o czym?

[00:00:37.210] No i właśnie zastanawiałem się, czy opowiedzieć o tym feature toggle’u, ale stwierdziłem, że jednak może nie dzisiaj. To świetny temat, ale na inny raz. A dzisiaj? Dzisiaj opowiem ci o czymś takim jak produktywność.

[00:00:54.900] Temat w sumie wałkowany wzdłuż i wszerz na milion razy. Jest miliard guru od produktywności, ale stwierdziłem, że ja wrzucę swoje trzy grosze. To co, ruszamy?

[00:01:10.450] W ogóle dzisiaj w nocy popadało i znowu takie masakryczne pustki w lesie. Praktycznie nikogo nie ma. Ledwo się zimno zrobiło i już. Mogę sobie po południu samemu chodzić.

[00:01:23.310] Nie będę Ci mówił tego jak zostać cyborgiem produktywności, albo człowiekiem, który nie ma ani chwili wolnego czasu. Zamiast tego opowiem Ci, dlaczego według mnie multitasking jest dobry, a dlaczego według mnie nie jest dobry.

[00:01:48.190] W ogóle pamiętasz jak w zeszłym tygodniu Ci mówiłem, że robienie rzeczy z rana jest fajniejsze, lepsze i szybsze? No to dzisiaj właśnie jest ten kontrprzykład. Jest godzina koło 18. Ja jestem w Lesie Tynieckim i po całym dniu pracy jednak umysł już nie ten. Już myśli nie składają się tak dobrze w głowie. Ogólnie ciężej nagrywać. A z drugiej strony jak nagrywałem z samego rana, to było znacznie więcej energii, znacznie łatwiej było cokolwiek nagrać. Było po prostu lepiej i szybciej.

[00:02:33.400] To co, zaczynamy. Dlaczego multitasking jest według mnie zły. Przede wszystkim dlatego, że mózg działa tak (w tym kontekście), że każde zadanie ma swoją pamięć roboczą. Swoją przestrzeń, swój kontekst, swoje zadania do zrobienia. I w tej kwestii po prostu łatwiej jest robić jedną rzecz naraz, niż przeskakiwać pomiędzy wieloma rzeczami. Bo po prostu przy takim przeskoku, przy zmianie kontekstu tracimy energię. I tak świetnym przykładem jest chodzenie i mówienie jednocześnie.

[00:03:17.250] Dlaczego? Ponieważ mamy jedną pojemność płuc i energię z płuc, ten tlen, możemy zużywać, albo na mówienie, albo na chłodzenie. Jak robimy dwie rzeczy jednocześnie to szybciej się męczymy.

[00:03:31.540] Tak właśnie przy robieniu kilku zadań naraz to tracenie energii jest bardzo szybkie. Nie dość że zużywamy energię na wykonywanie zadań, które robimy to jeszcze dodatkowo musimy wczytać do mózgu, co mamy robić, po co mamy robić i jaki jest cel tego. I właśnie dzisiaj chodząc i mówiąc jednocześnie wyjątkowo się męczę. Nie wiem, czy dziś jest jakieś ciężkie powietrze, czy co, ale po prostu ciężko robić te dwie rzeczy naraz, przez co brakuje mi powietrza i często, albo nie potrafię wymyślić co następnego powiedzieć, albo po prostu brakuje mi tchu.

[00:04:17.850] A z tym multitaskingiem, z robienie wielu rzeczy naraz to jest jeszcze tak, że nie tylko mamy skończoną ilość czasu (bo to jest oczywiste, że każdy ma 24 godziny), ale dodatkowo mamy skończoną ilość energii. Ta energia szybciej się kończy niż czas. Tą energię mamy zaraz po spaniu, mamy jej najwięcej, albo jak jesteśmy po prostu wypoczęci, w miarę najedzeni, ale nie przejedzeni. Kiedy mamy odpowiednią ilość wody w organizmie i odpowiedni poziom glukozy.

[00:04:54.490] W przeciwnym wypadku jak mamy brak któregoś z tych czynników, to po prostu włącza nam się taki wewnętrzny leń (który tak naprawdę nie jest leniem tylko zmęczeniem organizmu), albo wolisz to nazwać słabą silną wolą, albo wykończoną silną wolą. Trochę jak trochę jak mana w grach. Byli magowie, którzy zużywali jakąś tam substancję do czarowania. No i ta energia to jest właśnie trochę taka mana. Kolejny przykład - tym razem z programowania. Jeśli jesteś programistą to na pewno często masz tak, że jeżeli robisz więcej niż jedną rzecz naraz, jeśli musisz przeskakiwać pomiędzy zadaniami, to prawdopodobnie albo obydwa zadania wyjdą gorzej, albo jednego nie zrobisz, albo zajmą ci znacznie dłużej czasu niż gdybyś robił je po kolei.

[00:05:52.000] Nawet jeśli ktoś Cię odciąga od robienia czegoś. Nawet, jeśli wydaje mu się, że tylko zapyta o jedną rzecz, to wtedy musisz przełączyć kontekst. Zmienić, skupić się na czymś innym i to traci twoją energię. I przez to zrobisz ostatecznie mniej. Będziesz mniej produktywny. I ogólnie to, co zrobisz wyjdzie gorsze.

[00:06:25.100] Tutaj jeszcze taka ciekawostka nawet wyłączona komórka w twojej kieszeni Cię rozprasza. Mózg po prostu czeka na jakieś powiadomienia, na jakiś zastrzyk dopaminy. Po prostu mózg skupia się częściowo na komórce, zamiast na tym co robisz.

[00:06:43.170] Rozwiązanie? Wynieść komórkę do innego pokoju. Wtedy mózg będzie najmniej rozproszony.

[00:06:55.860] Wspomniałem, że multitasking jest w czymś dobry - w czym? Według mnie jest dobry w takich zadaniach menedżerskich. Jeśli potrzebujesz się głęboko skupić no to robisz jedną rzecz naraz. Skupiasz się tylko na tej jednej rzeczy. Eliminujesz jak najwięcej rozprasza czy z otoczenia. Natomiast, jeżeli masz zadania menedżerskie, potrzebujesz kogoś zadzwonić, do kilku osób, albo napisać parę maili, to wtedy taki multitasking może się sprawdzić. Możesz wyjść lepiej niż bez niego.

[00:07:36.350] Wspomniałem o rozpraszaczach. Według mnie największym rozpraszaczem jest komunikator. Szczególnie taki, który jest uwielbiany przez wielu, jest mega popularny. Chyba jeden z najpopularniejszych w firmach (obecnie wygryziony przez przez Microsoft Teams). A co to za komunikator?

[00:08:02.750] Slack. To jest tak energożerne dziadostwo. Komunikator, który z jednej strony jest dobry. Niby jego założeniem było trzymać ludzi poinformowanych o wszystkim. Ale jeśli potrzebujesz się skupić, to nawet nie mając tych powiadomień, zjada twoją energię, zjada twoje skupienie, zjada twoją uwagę. I ostatecznie wychodzisz na tym gorzej, niż gdybyś działał bez komunikatora. Niż gdybyś działał na samym mailu. Z tym, że póki co niestety nie znalazłem dobrego zastępstwa dla Slacka. Jedynie co to wyłączam powiadomienia. Wyłączam wszystko, nawet czasami wyłączam Slacka, żeby się móc skupić. I jakoś daję radę.

[00:08:51.480] Dobra, ale mówiłem ci rozpraszaczach oraz mówiłem ci o multitaskingu. Ale jest jedna rzecz, która według mnie jest nawet ważniejsza od tych dwóch. Od braku rozpraszania i robienia jednej rzeczy naraz. A co to jest?

[00:09:06.740] To jest odpoczynek. Chodzi o to, że tak naprawdę człowiek nie jest robotem. Nie może działać bez przerwy. I każdy musi kiedyś odpocząć. Każdy musi kiedyś usiąść i naładować baterie. I to nie raz na jakiś czas, tylko najlepiej regularnie. Bo dzięki temu, z własnego doświadczenia, człowiek jest najbardziej produktywny. To jest po prostu tak, jak ładowanie baterii. Tyle, że nie raz na rok, nie raz na 6 miesięcy, tylko najlepiej codziennie. Trochę popracować, trochę odpocząć. Ma to sens?

[00:09:47.370] Jeszcze co do multitaskingu, to mi się przypomniało: jeśli chcesz robić zadania, wiele zadań naraz, to najlepiej układać podobne zadania tematycznie. Po prostu wtedy mniej zmieniasz kontekst. Mniej energii tracisz na zmianę otoczenia, zmianę celu. Robisz kilka rzeczy podobnych, wtedy tracisz mniej energii na zmianę twoich mentalnych narzędzi, czy jakkolwiek to nazwiesz. Tracisz mniej energii i udaje ci się zrobić więcej za jednym zamachem.

[00:10:27.420] I tyle na dzisiaj. Jakie są Twoje metody na produktywność? Co robisz, żeby po prostu zrobić to, co masz zrobić? I o czym byś chciał usłyszeć? Czego Ci brakuje w tym vlogu? Czego chciałbyś się dowiedzieć z tego vloga?

[00:10:48.420] Co chcesz wiedzieć? czego chcesz się nauczyć? Daj znać. A dzisiaj to już tyle. I do zobaczenia następnym razem na… na spacerze w lesie? Zobaczymy. Cześć.