#2 Rozszerz Świat Fizyczny Beaconami

Zapisz się do mailingu i zyskaj dostęp do Biblioteki Młotech:
https://www.subscribepage.com/mlotech-biblioteka

_________________

Cześć! Z tej strony Michał Kardyś z podcastem Młotech.

Jeżeli jesteś przedsiębiorcą lub interesujesz się praktyczną stroną technologii – ten podczas jest dla Ciebie. Z niego dowiesz się do czego coś służy i jak użyć najnowszych technologii. Zapraszam.

 Masz biznes w świecie rzeczywistym. Uważasz, że nowe technologie nie mogą Ci pomóc? Myślisz, że nie możesz uprościć życia klientom i swoim pracownikom?

A co jeśli powiem ci, że jest narzędzie, są urządzenia, które pomogą nawigować po twojej firmie i personalizować treści dla twoich klientów?

Zaczynajmy.

Z tego odcinka dowiesz się:

  • co to jest Internet Rzeczy,
  • czym są beacony,
  • jakie są zastosowania i rodzaje tych urządzeń oraz
  • przykłady w świecie

A więc beacony – obiła ci się o uszy ta nazwa kiedykolwiek?

W skrócie to są małe urządzonka, które informują świat dookoła, że tutaj właśnie są. Brzmi nieprzydatnie, prawda?

Ale popatrz na to z innej strony. Po angielsku beacon to latarnia morska, która broniła żeglarzy. Informowała ich, że:

  • tutaj jest bezpieczna przystań,
  • tutaj mogą przycumować,
  • tutaj nie rozbiją się o skały

Dają punkt odniesienia. Są jak znacznik, czy kod kreskowy tyle, że działający na odległość.

Okej, zostajemy na chwilę przy kodzie kreskowym. Czym jest taki kod? To jest jakiś numer, jakieś paseczki. Tyle, że te paseczki pozwalają kasjerowi na jednoznaczną identyfikację towaru w sklepie.

Dzięki temu nie musi podchodzić do półki sklepowej, tylko:

  1. bierze skaner,
  2. przykłada go do towaru i
  3. zaraz widzi na ekranie ile to kosztuje i jaki to jest towar.

Wyobraź sobie co by było gdyby nie było kodów kreskowych. Kasjer albo musiałby szukać w swojej książeczce, albo wstać i podejść do półki sklepowej, żeby sprawdzić cenę danego produktu. Brzmi jak straszna strata czasu, prawda?

I właśnie beacony to takie kody kreskowe, które działają na odległość. Każdy z nich ma swój własny, unikalny numer, który rozgłasza dookoła za pomocą Bluetooth.

Dobra – a jak taki beacon wygląda? To oczywiście zależy od producenta i rodzaju tego beacona. Najczęściej to jest urządzenie wielkości 1-2 pudełek zapałek. Dodatkowo są przenośne, bo zasilane wymienną baterią. Taką od zegarka może, troszkę większą. Taka bateria starczy najczęściej na rok działania.

Oprócz tego są modele takie mniej przenośne – zasilane na USB. Dzięki temu nie musisz martwić się o baterie. No, ale coś za coś, bo tracisz na tej mobilności. Nie możesz przenieść w dowolne miejsce – tylko tam gdzie możesz wpiąć zasilanie.

Przejdźmy dalej.

Jakie są rodzaje tych beaconów? Najpopularniejsze modele to zwykłe nadajniki. Takie, które można porównać do wspomnianego wcześniej kodu kreskowego. Po prostu urządzenie, które rozsyła dookoła swój sygnał informuję, że tutaj jest urządzenie o takim numerze seryjnym. I to w zasadzie tyle.

No dobra, nie tylko tyle, bo jeszcze oprócz numeru seryjnego nadaje swoją siłę sygnału. Dzięki niej telefon może rozpoznać jak daleko jest od danego urządzenia. Nie może rozpoznać kierunku, ale jak daleko jak najbardziej.

Z drugiej strony zbadać, gdzie jest konkretne urządzenie. Jak?

Za pomocą telefonu i odpowiednich algorytmów, które sprawdzą czy telefon zbliża się czy oddala się od danego nadajnika. Ale to już sprawa dla programisty; nie będę wchodził w szczegóły.

Okej, teraz pewnie zapytasz:

  • Czy to tylko tyle?
  • Po co mi to?
  • Do czego to w ogóle jest?
  • Po co mi taki kod kreskowy, który działa na odległość?

O tym w sumie będę mówił w kolejnej części zaraz po rodzajach beaconów.

Mówiłem o podstawowym trybie nadawania, ale wiąże się to z pewnym ograniczeniem. Do używania tych beaconów potrzebujesz dedykowanej aplikacji, którą ktoś ci musi zrobić.

A nie ma sposobu na korzystanie z beaconów bez aplikacji? Otóż jest – o tym właśnie teraz.

Możesz wysłać powiadomienie na telefony, które wejdą zasięg twojego beacona. I to właściwie nie inny rodzaj; tylko inny tryb nadawania.

A jak to działa? Zamiast przykładowego kodu kreskowego, możesz nadawać powiadomienie z linkiem.

Wtedy jeśli jakaś osoba wejdzie w zasięg, pojawi jej się na górnej belce zwykłe powiadomienie – jak 1000000 innych. Tyle, że to powiadomienie będzie miało w sobie link. Jeśli użytkownik w nie kliknie zostanie przekierowany do strony, którą podajesz.

Tylko tutaj musisz uważać, bo zgodnie z RODO użytkownik musi wyrazić zgodę na takie powiadomienie. Nie możesz po prostu wrzucić beacona na środku rynku w Krakowie i czekać aż ludzie wejdą w twój link.

Jest jeszcze jeden haczyk. Podczas, gdy Android domyślnie obsługuje takie powiadomienia, użytkownicy systemu z nadgryzionym jabłkiem muszą mieć zainstalowanego przynajmniej Google Chrome’a, żeby móc obsługiwać takie notyfikacje.

Dobra, ale tyle o powiadomieniach. Jakiś czas temu jeden z polskich producentów beaconów stworzył wersję video. Jak to działa?

Użytkownik, który się zbliżył do telewizora z podpiętym takim urządzeniem może mieć wyświetlane, przykładowo, personalizowane reklamy.

Nie wiem, czy kojarzysz taki film “Raport mniejszości“. Właśnie tam, kiedy główny bohater przechodził obok reklam, te wyświetlały mu treści dostosowane dokładnie pod niego. Podobny efekt możemy uzyskać za pomocą tych właśnie urządzeń i odpowiedniej aplikacji.

Co jeszcze można z tym zrobić? Wyobraź sobie przymierzalnie w sklepie z ubraniami:

  1. idziesz do takiego sklepu,
  2. bierzesz jakieś ubranie, przykładowo spodnie,
  3. idziesz je przymierzyć,
  4. tam, na lustrze pojawiają ci się propozycję co jeszcze pasuje do tych spodni.

Gdzie tutaj byłby zawsze to taki beacon?
Przykładowo w spodniach. Urządzenie stałoby się takim zdalnym kodem kreskowym.

No, a dlaczego beacon to najlepsze rozwiązanie w tym przypadku?

Wyobraź sobie kamery. Idziesz do przymierzalni a tam kamera Cię śledzi – co ubierasz. Niezbyt przyjemne i niezbyt dbające o twoją prywatność, prawda?

Wyjdźmy może z tej przymierzalni i pójdźmy do zwykłego, stacjonarnego sklepu. Jak tam może pomóc taki video beacon?

Przykładowo:

  • możesz klientowi pokazać promocje dostosowane pod niego,
  • albo produkty które oglądał przy poprzedniej wizycie

Ta druga praktyka jest stosowana najczęściej w sklepach internetowych. No i sprawdza się świetnie. Także dlaczego by nie przenieść tego do świata realnego?

Pójdźmy dalej. Co zamiast podstawowych beaconów i tych video?

Jest masa różnych typów beaconów. Tak naprawdę przedstawiłem Ci mniejszość zastosowań.

Oprócz tego są na przykład:

  • naklejki beacon,
  • zamiennik karty magnetycznej,
  • nawet lokalizatory beacony – beacony plus GPS.

Świat beaconów jest ogromny. Jeśli potrzebujesz zrobić coś za pomocą beaconów – na pewno znajdzie się odpowiednie urządzenie.

A teraz przejdźmy do zastosowań tych nadajników. Zacznę od konferencji. Przychodzisz na taką konferencję i co widzisz?

Pewnie masę innych firm, które się reklamują. Koło każdej z nich jest potykacz, który mówi co to za firma i czym się zajmuje. A jak się ma to do beaconów?

Otóż możesz wzmocnić taki przekaz wizualny powiadomieniem, o którym wspominałem wcześniej. Możesz podać link do swojej firmy z poziomu beacona. Oczywiście zakładam, że organizator całej imprezy zadbał wcześniej o odpowiednie zgody. Zgody na komunikację marketingowa i tak dalej.

Jeśli chcesz posłuchać jakieś prelekcji, jakiegoś wystąpienia beacony mogą pomóc w nawigacji po takim terenie. Zakładam, że organizatorzy konferencji stworzyli dedykowaną aplikację, która pomaga zorientować się gdzie jesteś. I po prostu beacony pokierują Cię do odpowiedniej sali; w odpowiednie miejsce, gdzie prelegent będzie zgłaszał swoją przemowę.

Jesteś już w sali konferencyjnej i zaraz ma się zacząć przemowa. Tyle, że na scenę wychodzi zupełnie inne osoba. Plany się zmieniły, ale na szczęście ma swojej kieszeni beacona, który powiadamia twój telefon kim on jest.

Na twoim telefonie pojawiają się informacje:

  • co do dany prelegent zrobił,
  • z czego słynie
  • i jaki będzie temat prelekcji

Nie musisz się wysilać, bo wszystko masz pod ręką. Wygodne, prawda?

Co więcej organizatorzy będą mogli bez problemu zliczyć osoby na danych prelekcjach u danych prelegentów. Przez to będą na przyszłość wiedzieli kogo zapraszać, a kogo lepiej unikać. Albo jaką tematykę podejmować na konferencji.

Kolejnym miejscem z szerokim zastosowaniem dla beaconów jest sklep. Wcześniej wspomniałem o promocjach wyświetlanych na interaktywnej tablicy.

Oprócz tego możemy na przykład pokazać użytkownikowi:

  • jakie produkty powinien jeszcze obejrzeć,
  • co może go zainteresować,
  • albo na przykład możemy pokazać mu przy kasie Ile ma do zapłaty bez skanowanie cen – dzięki temu, że beacony byłyby przyczepione do produktów.

Poza tym, jeżeli sklep ma dedykowane aplikacje, możemy:

  • pokazać użytkownikowi drogę do konkretnych produktów,
  • poprowadzić go po jego liście zakupów – do tego czego szuka

A skoro już jestem przy kierowaniu użytkownika po jakimś terenie – przejdę do nawigacji. Co prawda beacony nie zastąpią GPS’a, ale nadadzą się tam gdzie GPS nie da rady. Są to wnętrza budynków, na przykład podziemia.

Dlaczego? Bo sygnał GPS jest zakłócany przez ściany, przez sufit, przez podłogi; beacony możemy przykleić w pomieszczeniach, żeby stworzyć wirtualną mapę takiego miejsca.

I pierwszym przykładem jaki mi przychodzi na myśl jest muzeum i wycieczka wzdłuż jakiegoś szlaku.

Dlaczego? Ponieważ możemy mieć beacony przy każdym eksponacie. Możemy stworzyć z tego ścieżkę; jeżeli podejdziemy do danego eksponatu, możemy wyświetlić informacje co to jest eksponat, a nawet posłuchać głosu przewodnika.

A jak to jest możliwe?

  1. Dzięki dedykowanej aplikacji,
  2. Dzięki właśnie beaconom,
  3. Dzięki wcześniej nagranemu głosowi przewodnika.

W takiej sytuacji nie musimy angażować przewodnika. Możemy iść swoim tempem, a nie z grupą. Po prostu iść jak nam wygodnie, a nie tak jak grupa każe.

Co więcej – z tą nawigacją możemy przykładowo zmapować jakiś budynek, albo targi. Zamiast patrzeć w ulotkę, bez problemu poruszać się jak z GPS’em

Jest jeszcze jedno – mega ważne – zastosowanie beaconów w nawigacji. Mianowicie jest to kierowanie niewidomych po danym terenie.

Pamiętam, jak parę lat temu z kilkoma znajomymi byliśmy na hackathonie. To jest taki konkurs programistyczny, całodobowy. Polega na tworzeniu jakiejś aplikacji w 24 godziny.

I byliśmy na tym hackathonie. Tematyką były właśnie beacony. My wzięliśmy się za stworzenie czegoś w stylu “Jak dojadę“, tylko działającego na beaconach. Dodatkowo, ze wsparciem dla niewidomych.

Takie mapowanie przestrzeni za pomocą nadajników, w połączeniu z sygnałami dźwiękowymi, czytanymi komendami głosowymi bardzo ułatwia sprawę niewidzącym i niedowidzącym. Więc, jeśli potrzebujesz takiego wsparcia to beacony są świetnym rozwiązaniem.

Dobra – a jakie jeszcze zastosowania mają beacony?

To w sumie tak naprawdę zależy od wyobraźni i od tego jak bardzo świat rzeczywisty ma być połączony z wirtualnym. Jeżeli widzisz gdzieś możliwość połączenia świata wirtualnego i rzeczywistego: czy to jest określanie pozycji, czy możliwość wczytywania kodów kreskowych z większej odległości. Tutaj beacony się przydadzą.

Od siebie jeszcze dodam, że beacony będą idealnie współgrać z okularami rozszerzonej rzeczywistości. To są takie okularki, w których widać normalnie świat dookoła, ale szkła stają się ekranem dla małego projektora.

No i na dzisiaj to już tyle ode mnie.

  • Wystarczająco jasno opowiadałem?
  • Przydała Ci się ta wiedza?
  • A może już widzisz zastosowanie dla beaconów u siebie?

Daj znać na [email protected]

A jeszcze mam do ciebie prezent. Listę beaconów tworzonych przez dwóch największych polskich producentów. Link do dokumentu znajdziesz w opisie. Trzymaj się! Cześć!

_____________

Zapisz się do mailingu i zyskaj dostęp do Biblioteki Młotech:
https://www.subscribepage.com/mlotech-biblioteka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *